gry online
trwa inicjalizacja

środa, 18 grudnia 2013

Rozdział VII

Nagle Mateusz obudził się cały spocony i wystraszony. Ja leżałam i spałam spokojnie. Byłam cała i zdrowa. Mateusz usiadł na łóżku i nie mógł dojść do sb. To wszystko okazało się tylko koszmarem. Mateusz spojrzał na mnie i uspokoił się. Nagle obudziłam się.
-Hej Matuś, Co jest ?- zapytałam zmartwiona.
-Miałem koszmar nad koszmarem...-Powiedział przerażony
-Ojejku a co ci się śniło?
Mateusz opowiedział mi cały sen. Byłam no cóż przerażona. Nie wiedziałam zbytnio co zrobić i powiedzieć. Usiadłam mu na kolanach i pocałowałam go. On zaczął całować mnie po szyi. Chciałam by ta chwila trawła wiecznie ale nie mogła... Mizialiśmy się jeszcze. Potem ubraliśmy się oboje i mateusz zabrał mnie na Lodowisko. Od razu zaczęłam się popisywać. Aksle itp. Mateusz też świetnie jeździł. Obydwoje świetnie się bawiliśmy. Po lodowisku szliśmy już do domu.
-Mateusz pójdziemy na gorącą czekoladę?
-Pewnie.- Powiedział Mateusz chcąc mnie uszczęśliwić
Spędziliśmy 30 min w kafejce.Po czym udaliśmy się do domu. Byłam szczęśliwa, że spędziliśmy ten dzień razem. Usiedliśmy na kanapie. Mateusz pszyniusł duże pudełko. W środku był 3 miesięczny szczeniak rasy owczarek niemiecki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz