-Oh... Nie moge już na nią patrzeć- Powiedział cicho Mateusz.
Monika nie wiedziała co odpowiedzieć. Śnieg pruszył tak delikatnie. Na głowie Mateusza był śnieg, który na ulicy gdzie było już ciemno wyglądał jak brokat. Podnosłam rękę w stronę jego ciemno kastanowych włosów. Pogłaskałam go po nich. Staliśmy tak chwile przytuleni. Emocje mną strasznie owładneły. Sama już nie wiedziałam co robię. Mateusz zaczął mnie całować. Moje serce zaczęło bić jak szalone. Byłam z najwspanialszym chłopakiem na świecie. Mateusz całował mnie coraz namiętniej. Byłam w tym momencie taka szczęśliwa. Przestaliśmy się całować. Mateusz zabrał mnie do siebie. Spałam tej nocy u niego. Rano obudziłam się szczęśliwa. Mateusz powiedział że musi pilnie wyjść i że wróci nie długo. Zostałam u niego w domu sama. Wzięłam jego laptopa. Mateusz poszedł do Tomka swojego Najlepszego ziomka.
-No siemka Mateusz!-Witał go Tomek przybijając z nim piątkę.
-Siema Tomek- Mówił Mateusz.
-I co jak tam ci się układa z Moniką?- Spytał bardzo zaciekawiony
-No, dobrze.
-Mówiłeś jej już?- Zapytał zdenerwowany
-Nie.... Właśnie nie, bo ona jest chyba Aniołem wiesz, a My jesteśmy Aniołami Ciemności.
-Ups... no to problem jest...-Powiedział
Mateusz wrócił już do domu. Usiadł na łóżku obok Moniki.
-Mati muszę ci coś wyznać. -Powiedziałam pod presją i ręce całe mi się trzęsły.
-Tak...? - Spytał zdziwiony Mateusz
Wstała z łóżka. Stanęła przed nim. Ukazały się na moich plecach piękne białe skszydła. Mateusz patrzył na mnie podejżliwie.
-Monika ja, ja muszę ci coś powiedzieć...- Powiedział rozżalony
-Naprawdę? Co takiego? -Powiedziała bardzo ciekawa
Mateusz wstał i ukazały się duże czarne skrzydła.
- Tak Monika jestem Aniołem Ciemności... -Powiedział załamany, jeszcze nigdy nie był tak smutny.
Stałam osłupiała i patrzyłam z niedowierzaniem. W mojej głowie kłębiły się setki myśli. Jak to możliwe że tego nie zauważyłam?Było mi bardzo przykro.Było to po mnie widać gdyż po policzkach ciekły mi łzy.
-Monika...- Powiedział cicho Mateusz wstając i ocierając jej łzy.-Z rzekne się dla ciebie tych cholernych skszydeł! - Powiedział Mateusz tuląc mocno Monikę do siebie...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz